Kto chce zatrzymać marsz neofaszystów

Drukuj

Ameryka, kraj różnorodności, emigrantów i zdrowego rozsądku, oburza się już nie tylko na to, co się stało w Charlottesville (biały sympatyk neofaszystów wjechał w tłum i rozjechał samochodem protestującą, lewicową aktywistkę), ale również na pobłażliwą, ich zdaniem, reakcję pomarańczowego prezydenta.
Swoje oświadczenie wydali dziś dwaj byli REPUBLIKAŃSCY prezydenci USA – Bushowie senior i junior. W piśmie podkreślają stanowczo, że Ameryka powinna odrzucić bigoterię, antysemityzm i nienawiść.
O Trumpie nie ma ani słowa, ale słowa padły w zdecydowanej kontrze do niego właśnie, po tym jak komentując wydarzenia nie doszukał się winy neofaszystów, a jedynie apelował o nie eskalowanie przemocy.
Na podobnej zasadzie, zauważył jeden z internautów, można by apelować do Niemców i Żydów z okresu II wojny światowej, aby zaprzestali wzajemnej walki.
Tłumy neonazistów na ulicach, uzbrojonych we flagi ze swastykami, władza, która w zasadzie nie widzi problemu, niektóre prawicowe media, których redaktorzy nie dość, że nie potępiają, ale nawet w uciesze zacierają ręce.
To wszystko dzieje się już u nas. Może jeszcze na mniejsza skalę.
Ze smutkiem odliczam dni do momentu, gdy jakiś prawicowy, polski oszołom wpadnie samochodem w tłum polskich antyfaszystów – stawiam dolary przeciwko orzechom, że Mariusz obwini totalną opozycję, a Beata zrozumie.

Czytaj również

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>