Co w Kukiz15 wiedzą o Komisji Europejskiej

Drukuj

Od kilku tygodni moi prawicowi znajomi wklejają na portalach społecznościowych pucołowatą twarz człowieka, wykrzykującą mocne słowa w stronę Komisji Europejskiej.
To Adam Andruszkiewicz, poseł Kukiz 15, wcześniej znany m.in. z tego, że pobrał z 40 tys. z Sejmu na paliwo, choć nie ma prawa jazdy.
A dziś również z tego, że nie ma pojęcia czym jest Unia Europejska, Komisja Europejska i na czym polega nasze członkostwo we wspólnocie.
Andruszkiewicz obruszył się na ultimatum stawiane Polsce przez KE w związku z łamaniem demokracji (ustawy naruszające trójpodział władzy) i zakrzyknął: „Ultimatum to możecie stawiać swoim dzieciom w domu, że mają odrobić pracę domową, bo nie pograją w grę na laptopie. A nas Polaków, to możecie jedynie o coś kulturalnie poprosić. I tyle. Nie jesteśmy już waszymi pachołkami i zapamiętajcie na to sobie raz na zawsze”.

Chciałoby się spuścić na niewiedzę posła zasłonę milczenia. Pisze bzdury, jego elektorat klaszcze – niech się dzieje, niech ma trochę radości. Ale to rocznik 1990, a więc w zasadzie niedawny gimnazjalista. A ponieważ nigdy nie jest za późno na uczenie młodzieży, poświęcę mu kilka linijek, w ramach darmowych korepetycji.

Panie Pośle – Komisja Europejska jest instytucją, która działa w naszym imieniu. W UE również jesteśmy dlatego, że chcieliśmy. Nie jest to abstrakcyjne gremium, jacyś „oni”, którzy pouczają „nas”. KE to instytucją, którą  na mocy Traktatu akcesyjnego z kwietnia 2003 poprosiliśmy o reprezentowanie naszych interesów, gdy już będziemy w UE. W 2004 weszliśmy do UE bo taka była nasza, Polaków wola wyrażona w referendum. Pana akurat nie, bo pan miał wtedy 13 lat i raczej zakładam, że zbierał Pan puszki po napojach gazowanych, czy grał w gry TV, a nie interesował się Polityką. Ale my, którzy byliśmy wtedy dorośli, podjęliśmy taką decyzję.

Komisja Europejska broni więc naszych interesów i stoi w obronie praw obywatelskich w różnych sytuacjach, również wtedy, kiedy jak dziś – do władzy doszli ludzie nieodpowiedzialni, mający złe intencje, lub po prostu durnie. Pan niesłusznie używa sformułowania „komisja poucza nas”, bo Pan, reprezentując władzę, znajduje się właśnie po tej stronie, którą opisałem – niech Pan sobie wybierze podgrupę – czy Pan jest nieodpowiedzialny, ma złe intencje, czy po prostu jest Pan głupi. Proszę zapamiętać – KE poucza WAS, rządzących, nie mnie, nie nas, obywateli. Nas przed Wami stara się obronić. Bo na to się z nimi umówiliśmy. My, nie Pan, bo Pan wtedy zbierał puszki, czy oglądał Cartoon Network, czy co tam robili wtedy trzynastolatkowie.

Na koniec – pominąłem oczywistą oczywistość, że bycie członkiem UE wiąże się nie tylko z korzyściami, ale też z obowiązkami. To może być dla Pana zaskoczenie, ale ja, podobnie jak wielu ojców małych dzieci, wiem, że to u młodzieży powszechne – oczekiwanie, że im się da za darmo, przy jednoczesnej niechęci do tego, aby dać coś od siebie. Sprzątanie pokoju, odrabianie lekcji, pomaganie siostrze, zjedzenie brukselki do końca – młodzi nigdy tego nie chcą, ale chcą, aby im dać na nowego Pokemona. Pan, jako człowiek młody, prezentuje jak widzę wciąż takie podejście. Im szybciej się Pan przekona, że świat jest skonstruowany inaczej, tym lepiej dla pana. Mniej będzie rozczarowań.

Na koniec życzę Panu, aby Pan zrobił prawo jazdy. Będzie miał Pan czym jeździć na imprezy. A politykę, a już zwłaszcza europejską, proszę zostawić tym, którzy się na tym znają.
Pozdrawiam

Czytaj również

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>